Bohater na czterech łapach. Ned oddał krew dla szczeniaka
fot. por. Michalina Kulczyk/ materiały własne
Niezwykła historia z udziałem psa #służbowego Neda, który na co dzień wykonuje swoje obowiązki w Zakładzie Karnym w Potulicach pokazuje, że pomoc i empatia nie znają granic – nawet gatunkowych. Dzięki szybkiej reakcji oraz zaangażowaniu funkcjonariuszy Służby Więziennej i ich czworonożnego partnera podjęto walkę o życie dla ciężko chorego szczeniaka.
Absolutne TAK
Zwierzę trafiło do lecznicy weterynaryjnej w stanie zagrożenia życia i wymagało pilnej transfuzji krwi. W obliczu tej dramatycznej sytuacji podjęto działania służące pomocy. Do Zakładu Karnego w Potulicach zadzwonił pracownik bydgoskiego schroniska dla zwierząt z prośba o pomoc – odpowiedź była jedna. Absolutne TAK. Pomoc nadeszła od psa służbowego Neda, który na co dzień wspiera funkcjonariuszy w realizacji zadań służbowych.
„To sytuacja, która jasno pokazuje, że służba to nie tylko realizacja obowiązków, ale także wrażliwość na życie i gotowość niesienia pomocy tam gdzie jest niezbędna. Jestem dumny z postawy moich funkcjonariuszy i ich czworonożnego partnera – to obrazuje prawdziwy wymiar służby” - komentował ppłk Krystian Wasiński, Dyrektor Zakładu Karnego w Potulicach.
Czworonożny funkcjonariusz został zakwalifikowany jako dawca i oddał krew, dając szanse na walkę o życie młodego psa. Zabiegł przebiegł prawidłowo jednak rokowania wciąż pozostają niepewne, a stan szczeniaka jest monitorowany przez lekarzy weterynarii.
„Dla mnie to nie tylko pies służbowy, ale partner z którym pracuję każdego dnia. Wiedziałem, ze jeśli tylko będzie to możliwe, pomożemy. To była szybka decyzja – liczyło się życie tego szczeniaka” - sierż. Tomasz Dorsz, przewodnik psa.
To wydarzenie jest dowodem na niezwykłą więź między człowiekiem, a zwierzęciem oraz na role psów służbowych, które każdego dnia wykazują się nie tylko odwagą i posłuszeństwem, ale również gotowością do niesienia pomocy.
“To dla nas bardzo poruszająca sytuacja. Każde takie wsparcie daje nadzieję, zwłaszcza gdy walczymy o życie tak młodego zwierzęcia.. piesek ma 8 tygodni. To niezwykła sytuacja, bo pomoc przyszła od psa, który na co dzień pełni służbę i wspiera ludzi. Dla nas to ogromny symbol – że pies szkolony do zadań specjalnych, potrafi także uratować życie innego pasa. Jesteśmy wdzięczni za te reakcję” - mówiła Karina Marecik, opiekunka zwierząt z bydgoskiego schroniska.
Trzymamy kciuki za dalsza walkę i powrót do zdrowia.
Tekst: por. Justyna Sejdowska-Szrajber
Autorka nie wyraża zgody na komentowanie artykułu.
Galeria
Czytaj również
Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby. "Nie czekaj"
Wirusowe zapalenie wątroby może przez długi #czas nie dawać wyraźnych objawów. Dlatego nie czekaj, aż organizm zacznie alarmować!
(czytaj więcej)Skarbnica witamin. Maliny - wyjątkowy smak lata
Rozpoczął się sezon na maliny# – jedne z najbardziej wyczekiwanych owoców lata. To doskonała wiadomość dla miłośników świeżych, soczystych i aromatycznych owoców. Właśnie teraz maliny są najsmaczniejsze, a ich dostępność sprawia, że można cieszyć się nimi każdego dnia. To idealny moment, aby włączyć je do swojej diety i korzystać z ich licznych właściwości zdrowotnych.
(czytaj więcej)Wypełniają słowa przysięgi. Oddali krew potrzebującym
W dniu 23 lipca Centrum Szkolenia# Wojsk Obrony Terytorialnej po raz kolejny wykazało się postawą godną naśladowania. Zgodnie ze słowami roty przysięgi wojskowej: „…w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić…” żołnierze oddali krew dla osób najbardziej jej potrzebujących.
(czytaj więcej)Kultowe kompoty i ogórki. W latach 90. zakład tętnił życiem
Bydgoskie Zakłady Przemysłu# Owocowo-Warzywnego Fordon. Zakład słynął z przetwarzania owoców i warzyw dostarczanych przez tysiące okolicznych plantatorów. Produkował m.in. kultowe kompoty (np. z wiśni i truskawek), dżemy, marmolady, soki, koncentraty pomidorowe oraz bardzo popularne ogórki konserwowe i kiszone.
(czytaj więcej)