Dziś mamy 7 czerwca 2020, niedziela, imieniny obchodzą:

05 listopada 2019

Wspomnień czas. Ocalić od zapomnienia - Rodzina Szpotańskich

fot. Zuzanna Szpotańska - Czyżo/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

fot. Zuzanna Szpotańska - Czyżo/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Prezentujemy artykuł przygotowany przez Zuzannę Szpotańską-Czyżo. Nadesłała go do # Dźwiękowego Archiwum Kcyni w formie listu, w odpowiedzi na zaproszenie do wzięcia udziału w akcji tworzenia galerii zdjęć mieszkańców Turzyna.

Dziś już niewielu ludzi pisze tradycyjne listy. Dziękuję Pani Zuzannie za przekazane wspomnienia i zdjęcia.

Pani Zuzanna pisze: Zdecydowałam się na wzięcie udziału w tej fantastycznej moim zdaniem akcji z kilku powodów. Po pierwsze składam hołd moim wspaniałym rodzicom. Skromnym, pracowitym ludziom. Pobożnym bez cech dewocji. Los ich nie rozpieszczał. Wszystkiego dorabiali się własnymi rękami, często przy naszej pomocy.

Mama była piękna. Brunetka o fiołkowych oczach. Piekła wspaniałe ciasta. Takich wspaniałych kawowych tortów nie spotkałam już nigdy potem. Ręcznie ubijane biszkopty z wiśniami i galaretką to była poezja. Tato długo wydawał mi się najpiękniejszym mężczyzną na świecie. Żył 88 lat. Rodzice pochowani są na cmentarzu w m. Czarże koło Ostromecka.

Po drugie: jestem oczarowana odnowioną przez Państwa Morawskich posiadłością w Turzynie.

Po trzecie: niewielu ludzi w Turzynie pamięta ludzi o nazwisku Szpotański. Nikt o tym nazwisku już tam nie mieszka. Może w ten sposób uda mi się choć trochę ocalić od zapomnienia to nazwisko. Były 4 siostry i 6 braci Szpotańskich.

W Turzynie mieszkaliśmy do roku 1967, więc moje zdjęcia są już prawie historyczne.

Zdjęcie pierwsze "Turzyn, ok. 1955 r. Pierwsza Komunia Lili Szpotańskiej" - Stoją od lewej: rodzice chrzestni Lili, Michał Szpotański, Cecylia i Józef Szpotańscy z córką Zuzanną na rękach, Antoni Szpotański, Franciszek Szpotański, Wanda Szpotańska (żona Kazimierza Szpotańskiego), Zofia Szpotańska, żona Michała Szpotańskiego, Stanisława Kowalska z d. Szpotańska, Wanda Lalasz (córka Katarzyny Szpotańskiej). Centralnie: Lila Szpotańska, obok córka rodziców chrzestnych Lili.

W przysiadzie od lewej: 1. Irena Kromrych, z domu Szpotańska - żona dyrektora szkoły w Królikowie Dominika Kromrycha, córka Cecylii i Antoniego Szpotańskich, 2. Marian Kowalski (z psem), syn Jana Kowalskiego i Stanisławy z domu Szpotańskiej, 3. Irena Mendel córka Pawła Lewandowskiego i Teresy z domu Szpotańskiej (moja chrzestna), 4. Maria Nowak z Kcyni (ciocia Misia), siostra Alojzego Nowaka, znanego kcynianina, 5. Łucja Szpotańska, druga żona Antoniego Szpotańskiego z córką Haliną, 6. Dziewczynka w marynarskim kołnierzyku Maryla Woźniak, obecnie Krzyżanowska, mieszka w Kcyni, 7. leżący z lewej Jan Kowalski, mąż Stanisławy Szpotańskiej, 8. leżący z prawej Paweł Lalasz, mąż Wandy Lalasz z domu Olszewskiej, córki Katarzyny Olszewskiej z domu Szpotańskiej, 9,10 Dzieci siedzących z przodu nie rozpoznaję. Być może jest tam Danuta Lalasz.

Nie wiem, czy ten opis przyda się do akcji. W tej chwili jestem jedyną osobą, która tych ludzi pamięta i rozpoznaje.

Zdjęcie drugie: Cecylia i Józef Szpotańscy w miejscowości Welsleben - Niemcy. Po wyzwoleniu z niewoli przez wojska amerykańskie. Rok 1945.

Zdjęcie trzecie: 

Rok 1945 - miejscowość Welsleben, Niemcy. Mój tato Józef Szpotański urodzony w Turzynie w 1915 r. został wywieziony na roboty do Niemiec. Zdjęcie zostało zrobione już po wyzwoleniu z niewoli przez wojska amerykańskie. Mój tata drugi z prawej. Pierwszy z lewej to ojciec chrzestny mojej siostry Lili, córki Cecylii i Józefa Szpotańskich. To zdjęcie bardzo mnie roczula. Grupa Polaków tworzy swoisty boys-band. Tato pięknie grał na skrzypcach. Był samoukiem. Nie wiem, skąd miał te skrzypce. Wspominam te wzruszające chwile, gdy w Wigilię grał na nich kolędy.

Nareszcie wolni, szczęśliwi. Wzrusza mnie ten boys-band. Beatlesi dopiero się rodzili.

Zdjęcie czwarte: 

Cecylia i Józef Szpotańscy na ganku poniatówki w Turzynie. Na tzw. parcelach mieszkaliśmy w latach 1957-67. Obok mamy stoi najstarsza córka Lila, która trzyma mnie za ręce. Mama trzyma syna Grzegorza ur. w 1956 roku. Nie wiem, w którym roku zrobione jest to zdjęcie. Myślę, że ok. 1960. W 1960 urodziła się najmłodsza z nas Alicja.

materiał: Zuzanna Szpotańska - Czyżo/Dźwiękowe Archiwum Kcyni 

Autor nie wyraża zgody na komentowanie artykułu. 

Oceń artykuł: 5 0

Czytaj również

udostępnij na FB
0

O Stowarzyszeniu Oficerów Więziennictwa. Czym się zamuje?

Przyglądamy się bliżej działalności Stowarzyszenia Oficerów Więziennictwa. Jaka jest jego #historia? Jakie stawia sobie cele? Do czego dąży w swoich działaniach?

(czytaj więcej)
0

Światowy Dzień Środowiska. Ochrona zasobów wodnych to konieczność

Kwestia dostępności wody jest obecnie jednym z największych wyzwań #dotyczących zrównoważonego rozwoju. Nie tylko w odległych zakątkach świata, ale także w Polsce. Obchodzony 5 czerwca z inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych Światowy Dzień Środowiska to dobry moment, by zastanowić się, co każdy z nas może zrobić w kontekście ochrony tego życiodajnego zasobu.

(czytaj więcej)
0

Każdy może zostać szefem kuchni. Wystarczą produkty i pomysł

Czas spędzany w domu i utrudniony dostęp do niektórych produktów, mogą okazać się #źródłem ciekawych pomysłów. Okazuje się, że w na co dzień niedocenianych zasobach domowej spiżarni, drzemie niemały potencjał. O tym, jak własną kuchnię zamienić w prawdziwą fabrykę smakołyków rozmawiamy z Jakubem Kuroniem – szefem kuchni i ekspertem kulinarnym.

(czytaj więcej)
0

Zdrowe odżywianie podczas pracy zdalnej. Przepis na sałatkę w stylu toskańskim

Pomimo cyklicznego znoszenia obostrzeń wielu z nas wciąż pracuje w trybie #zdalnym. A to z kolei stanowi nie lada wyzwanie dla naszej codziennej diety. Inaczej bowiem komponujemy menu zabierane do firmy, inaczej podejść należy do planowania posiłków, pracując w domowym zaciszu. W obu jednak przypadkach kluczem jest zbilansowana dieta, zapewniająca siłę i energię na cały dzień intensywnej pracy.

(czytaj więcej)